1 grudnia to dzień pamięci o ofiarach dżumy XX wieku. Aids (czyli zespół nabytego barku odporności) jest nieuleczalną chorobą, ale jej wieloletnia ”obecność” w naszym życiu społecznym powoduje, ze w pewnym sensie maleje lęk przed nią: ten irracjonalny, wynikający głównie z niewiedzy, stereotypów, a nawet niebezpiecznych zabobonów. Ale to swoiste oswajanie choroby wśród nas gubi naszą czujność. Wydarzenia w Polsce sprzed lat – liczne protesty sprzeciwu, manifestacje wrogości i nietolerancji, w końcu zasiedlenie pierwszego domu przez nosicieli wirusa HIV, którymi zaopiekował się wówczas ks. Arkadiusz Nowak (dziś krajowy konsultant) pokazało nam, jak wiele się w tym względzie zmieniło; i to na lepsze. Większa świadomość, ale niestety wciąż sięgająca absurdu wręcz łatwość i beztroska zwłaszcza u młodych ludzi w podejmowaniu ryzykownych zachowań seksualnych. O tym wszystkim warto rozmawiać, stawiając pytania o zdrowy rozsądek i granicę ryzyka podejmowanego przecież na własną rękę. Wykład mgr Rzepczak uświadomił zebranej w auli młodzieży, ze deklaracje miłości między ludźmi nie powinny być wiązane z decyzjami dotyczącymi podejmowania współżycia. Seks i miłość, to inne rzeczywistości, deklaracje partnera też nie są dzisiaj pewnym gwarantem, w sytuacji wielokrotnej zmiany partnerów seksualnych. – ”Na całym świecie liczba nosicieli wirusa HIV wywołującego chorobę wielokrotnie przewyższa chorych na AIDS. To są wielkości milionowe i warto, by te miliony zatrwożyły nas, a przynajmniej zastanowiły. Obok cukrzycy czy otyłości będącej niewątpliwie chorobą cywilizacyjną, równie ważnym problemem staje się AIDS i warto o tym pamiętać... To choroba nas wszystkich, już nie tylko gejów lub narkomanów, ale ludzi w związkach heteroseksualnych, często nie przyznających się do kilku partnerów w przeszłości lub zdradzających swoich życiowych partnerów w małżeństwie. Bywa, że choruje nasz sąsiad, ktoś z rodziny...”, podkreśliła głosząca wykład. W geście solidarności z ofiarami AIDS uczniowie nosili przypięte czerwone wstążeczki, a 1 grudnia młodzież z III LO udała się przed kaliski ratusz i tam uczestniczyła w manifestacjach życia popierających i solidaryzujących się zarówno z chorymi na AIDS, jak i nosicielami wirusa HIV.
|