Copyright © 2018 Home - dGg3bmRlcmlubw

Zapisz się na Jubileuszowy Zjazd Absolwentów

CERN - odsłona czwarta

... a po burzy spokój.


Dziś dzień mijał dość miło i spokojnie.

Rano wykład dr Goronwy Jonesa o inwariantnej masie (nie mylić z bezwładną), a później budowa komory mgielnej. Jak się spodziewałam, panowie dorwali się do zabawy, mi pozwolili tylko trzymać latarkę. Kto się zdziwił?

Później czwarta już część wykładu wprowadzającego do cząstek elementarnych, na którym dr Rolf Landua absolutnie wykluczył inwariantność masy, ponieważ jest ona bezwładna i przy v dążącym do c rośnie gwałtownie. A wreszcie wykład o nagrodach Nobla: Rutherford contra Curie wygrany przez tą drugą jak wiemy 1:2.

Wykład wygłosiła prof. Cecilia Jarlskog, Szwedka będąca gościem CERNu. I - powiem wam - trochę było mi za nią wstyd: niby profesor fizyki, sąsiadka (nawet zdobywać nas chcieli), a kompletnie nie wiedziała jak się Maria Curie z domu nazywała. Powiedziała o niej Marija Sklodowskaja i była przekonana, że błysnęła znajomością polskiego.

Gdy po wykładzie kolega z Holandii zapytał mnie, czy jestem z niej dumna, w pierwszej chwili zapytałam: z kogo? Z prowadzącej wykład czy ze Skłodowskiej?

Wniosek: uczcie się języków, bo to wstyd nie umieć się odezwać w towarzystwie, zwłaszcza mieszanym.


Małgorzata Masłowska
Genewa/CERN. Czwartek, 5.07.2012

f m