Copyright © 2018 Home - dGg3bmRlcmlubw

Zapisz się na Jubileuszowy Zjazd Absolwentów

Sprawozdanie 2014/2015

https://docs.google.com/presentation/d/1pZtlHsEsv_2YWCjr65F_6IqOzHsOkBbJLAfrZ8q8Joc/edit?usp=sharing

 

POCZYTAJOWE SPOTKANIA W SPECJALNYM OŚRODKU SZKOLNO-WYCHOWAWCZYM NR 1 w Kaliszu, w ramach realizacji programu ,,Poczytaj mi, Przyjacielu”- grudzień 2014r.

Program ,,Poczytaj mi, Przyjacielu” jest realizowany w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 1 w Kaliszu.

Na początku bieżącego roku szkolnego postanowiliśmy, iż będziemy kontynuować udział uczniów naszej szkoły- III LO im. Mikołaja Kopernika w Kaliszu,  w programie „Poczytaj mi, Przyjacielu”. Projekt ten zaczęliśmy realizować w październiku.

                Placówkę wyróżnia fakt, iż jej uczniowie to młodzież z przeróżnymi dysfunkcjami intelektualnymi i fizycznymi. Realizuje ona program szkoły ponadgimnazjalnej, jednak młodzież
z umiarkowanym oraz znacznym stopniem upośledzenia uczy się w tzw. „Klasach przysposabiających do Życia” lub w klasach specjalnych zawodowych o różnych profilach, takich jak np. technolog budowlany, ślusarz, cukiernik, hotelarz.

                Grupa licząca 20 osób z klas I F oraz I G zaproponowała spotkania, na których w parach, co  poniedziałek czytali książki i wiersze znanych poetów, m.in. Janusza Korczaka oraz Grzegorza Kasdebki. Nasze działania połączyliśmy także z  projektami, realizowanymi w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym – „Cała Polska czyta dzieciom – czytająca szkoła”, jak również
projektem Edukacyjno- Wychowawczym „ Uczymy się od Janusza Korczaka”. Koordynatorem tychże projektów z ramienia ośrodka jest p. Iwona Rykowska. Podczas prowadzonych zajęć, poruszaliśmy tematy związane z prawami dziecka . Sprzyjającym faktem jest to, że jedna
z  zaangażowanych grup  rozszerza przedmioty humanistyczne, więc poprzez ten projekt mogła rozwijać swoje zainteresowania.

 

                Spotkania zazwyczaj polegały na czytaniu, jednak bywały dni, kiedy proponowaliśmy coś więcej – np. prezentację o Janie Brzechwie, która łączyła się też z innym projektem edukacyjno – wychowawczym, realizowanym przez szkołę specjalną: „Jan Brzechwa – poeta, który władał naszą wyobraźnią”. Podopieczni oprócz tego, iż  mogli zapoznać się z twórczością poety, to mieli jeszcze okazję wykonywać różne zadania sprawdzające ich spostrzegawczość, np. układanie puzzli, czy też odnajdywanie różnic w obrazkach, dotyczących danej bajki.

 

                Każde nasze przyjście wzbudzało ogromne zainteresowanie i radość. Miło było widzieć uśmiech na twarzach młodzieży, a wraz z kolejnymi spotkaniami byliśmy coraz cieplej przyjmowani
i rozpoznawani już w drzwiach budynku.

                Liderem grupy jest Weronika Błaszczyk, która tak opisuje swoje wrażenia:

Szkoła jak każda inna. Wygląda jak wszystkie dookoła. 

Kiedy weszłyśmy do środka trwały lekcję. Długie, czyste korytarze świeciły pustkami. Dopiero, kiedy zadzwonił dzwonek na przerwę zapełnił go tłum uczniów. Na pierwszy rzut oka nie różnią się niczym od osób ze zwyczajnych szkół. Może jedynie tym, że podchodzili do nas i ze szczerym uśmiechem się witali. W końcu nowe twarzy zawsze wzbudzają zainteresowanie.  Jednak prawdziwy sens wolontariatu zaczął się dopiero po wejściu do klasy i rozpoczęciu czytania bajek. Na początku była trema, przecież nie codziennie kilkanaście par oczu przygląda się człowiekowi z nieukrywaną ciekawością. Przeniesienie się w świat literatury sprawił, że nerwy zupełnie znikły.  45 minut minęły niezauważalnie i po przeczytaniu zaledwie kilku rozdziałów nasze spotkanie musiało się zakończyć. „Przygody Trzech Detektywów” okazały się wciągającą pozycją nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla naszych słuchaczy. Otrzymałyśmy huczne brawa, które udowodniły, że czytanie - tak błaha czynność, może sprawić komuś wiele radości.

Wyszłyśmy stamtąd z pełną satysfakcją i naładowane pozytywną energią na resztę dnia. Wolontariat w szkole specjalnej jest świetnym przykładem, że dzielenie się swoim wolnym czasem, który nic nie kosztuję, może zdziałać naprawdę wiele dobra.

                Inne relacje są równie ciekawe i pozytywne. Dominika Tomak tak dzieli się swoimi wrażeniami:

Pomoc ludziom to jedna z najważniejszych kwestii w moim życiu. Dowiedziawszy się o spotkaniu z rówieśnikami chorymi m.in. na autyzm, nie wahałam się ani chwilę. Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ulicy Kordeckiego tworzą pogodni i ciepli nauczyciele. Wychowankowie zaś mają świetne warunki do pracy i nauki.

Przyjechaliśmy tam w jednym celu, aby przeczytać książkę. To nie było jednak  zwykłe czytanie. Czytając, czułam jak niewiele mogę zrobić, aby im w jakikolwiek sposób pomóc.  Pamiętam, że nie mogłam pozbierać myśli, aż do chwili kiedy podczas lekcji przytulił mnie jeden z wychowanków. Po powrocie jeszcze długo myślałam o całym wydarzeniu. Wiem na pewno, że jeszcze odwiedzę to miejsce.

                Z kolei Agnieszka Frankowska w swoim sprawozdaniu napisała:

Dnia 24.11.2014r. po raz pierwszy miałam okazję spędzenia czasu w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym, który mieści się w Kaliszu, przy ul. Augustyna Kordeckiego.

Było to dla mnie niesamowite przeżycie. Nigdy wcześniej nie miałam możliwości zetknięcia się z ludźmi w moim wieku, których życie wygląda nieco inaczej.  Do najważniejszych zadań szkoły należy rozwijanie ich zainteresowań oraz poszerzanie wiedzy poprzez  uczestnictwo m.in. na zajęciach z technologii informacyjnej. W czasie jednej godziny lekcyjnej dostrzegłam, iż główną misją tej szkoły jest danie możliwość maksymalnego wykorzystania potencjału intelektualnego wychowankom, wyrobienie chęci nabywania wiedzy i umiejętności oraz rozpoznanie oraz rozwijanie ich talentów.

Wraz z przyjaciółką czytałyśmy niewielkiej grupie młodzieży wiersze Jana Brzechwy m.in. „Jajko’, „Siedmiomilowe buty”, „Samochwała”, „Zoo”. W trakcie czytania odnosiłam wrażenie, że żadne z obecnych uczniów mnie nie słucha, jednak będąca razem z nami opiekunka p. Renata Stępień wcześniej poinformowała nas, że stwarzają takie pozory, choć doskonale zapamiętują dany tekst i tak też było, gdyż z łatwością odpowiadali oni później na zadawane pytania. Po każdym przeczytanym utworze chętna osoba miała za zadanie odkryć 10 różnic znajdujących się na dwóch obrazkach, z naszą niewielką pomocą ochotnicy poradzili sobie doskonale, za co zostali nagradzani naklejkami oraz gromkimi brawami.

Stwierdzam, że osoby niepełnosprawne często wzbudzają w nas współczucie. Dzieje się tak dlatego, że  uważamy, iż brakuje im tego, czego my często nie doceniamy albo nie potrafimy docenić. Mamy wiele pokładów litości dla takich dzieci, a najbardziej dla tych, których widzimy w telewizji, w programach publicystycznych, jednak w rzeczywistości nie chcemy dostrzegać takich osób wokół siebie. To spotkanie dało mi zdecydowanie wiele do myślenia i musze przyznać, że mam nadzieję, iż jeszcze niejednokrotnie będę miała okazję zetknąć się z osobami z tej szkoły. Niewielka rzecz, jaką dla nich zrobiłam, czytając była powodem ich uśmiechu i to było dla mnie coś niesamowitego.

 

Inna nasza koleżanka Agata Przepiórka napisała tak:

W Specjalnym Ośrodku Szkolno - Wychowawczym w Kaliszu miałam okazję być dwa razy. Każde spotkanie było dla mnie wyjątkowym przeżyciem, które zapamiętam do końca życia, ponieważ wywołało na mnie ogromne wrażenie. Dotychczas nie miałam okazji do przebywania z osobami niepełnosprawnymi, jednak tym razem czytałyśmy im wraz z przyjaciółką powieść, a także wiersze znanego poety. Wydawało się, że nie są za bardzo zainteresowani i tak naprawdę nawet nas nie słuchają. Co nas zaskoczyło- odebrałyśmy to błędnie. Potrafili odpowiedzieć na pytania dotyczące czytanych tekstów czy rozwiązywać zadania z nimi związane. Musieli więc słuchać z uwagą. Ich uśmiech, kiedy byłam tam po raz drugi, dał mi do zrozumienia, że cieszą się z naszych wizyt. Dobrze jest mieć świadomość, że można wnieść w ich życie trochę radości.

Zrozumiałam, że mimo tego, iż dzieli nas tak naprawdę niewiele lat, ich życie wygląda zupełnie inaczej niż moje. Dotarło także do mnie, że jest wiele takich osób, każdy z nas spotyka ich na ulicy,
w autobusie czy w innych miejscach, często są one jednak niedostrzegane. Spotkanie z nimi dało mi bardzo dużo do myślenia. Przede wszystkim zadałam sobie pytanie, czy potrafię docenić to, co mam – wydawało mi się to oczywiste, jednak wcale takie nie jest. Takie spotkania pomagają zdać sobie sprawę z tego, że tak naprawdę wszystkie troski czy zmartwienia są błahe w porównaniu
z problemami innych; sprawiają, że człowiek jest wyciszony, a przede wszystkim nabiera pokory do otaczającego nas świata

 

A tak relacjonowały swoją przygodę z ośrodkiem  dziewczyny z I G (Adrianna Kula, Karolina Żarnecka, Daria Kula):

Miałyśmy okazję być w Ośrodku Szkolno – Wychowawczym. Zetknęłyśmy się tam z osobami, z którymi dotychczas nie miałyśmy do czynienia. Był to dla nas szok- nie wiedziałyśmy jak się zachować. Atmosfera panująca tam sprawiała wrażenie innej rzeczywistości. Wszyscy darzyli się  zrozumieniem, szacunkiem, byli dla siebie wsparciem. Po raz pierwszy byłyśmy naocznymi świadkami wspólnej pomocy pomiędzy wychowankami. Gdy czytaliśmy fragmenty książek , uczniowie uważnie nas słuchali, a następnie wykazali się zdobytą wiedzą.

Wiele wyniosłyśmy z tego spotkania- nauczyłyśmy się patrzeć w głąb siebie, doceniać to co otrzymałyśmy od losu, czyli zdrowie. Zrozumiałyśmy, że nasz codzienny trud jest niczym szczególnym, w porównaniu z  problemami naszych nowych przyjaciół.

Minęły trzy miesiące naszych działań związanych z programem, zbliżają się święta a wraz
z nimi przerwa w nauce, ale z radością w styczniu powrócimy do naszych cotygodniowych spotkań.

 

Koordynator programu

Mgr Renata Stępień
            nauczyciel III liceum Ogólnokształcącego
            im. Mikołaja Kopernika w Kaliszu

 

f m